Stogi dawniej i dziś
Patrząc na współczesne Stogi, trudno wyobrazić sobie, jak wyglądały przed wojną. Dzięki uprzejmości pani Reginy Chiwrot, której rodzina mieszkała tu od pokoleń, możemy jednak udać się w niezwykłą podróż w przeszłość.
Stogi były dzielnicą przepiękną. O jej zamożności świadczyły liczne restauracje, sklepy kolonialne, kino, dwie mleczarnie, dwie piekarnie, kościół ewangelicki, cmentarz. Nic zresztą dziwnego, gdyż Gdańsk zawsze był miastem bogatym.
Życie kulturalne koncentrowało się wokół jeziora Pusty Staw.
- Nad jeziorem znajdowała się restauracja Kurhaus. Można to przetłumaczyć jako „Zameczek przy jeziorze Pustym”. Na przystani można było wypożyczać kajaki i łódki. Mieszkańcy bardzo chętnie spędzali tutaj czas wolny. Wokół jeziora znajdowała się piękna zadbana ścieżka z ławkami. Jedną z niedzielnych tradycji były spacery wokół jeziora – wspomina pani Regina
Również przy samej plaży znajdowała się duża restauracja.
- W środku znajdowały się przepiękne żyrandole. Restauracja była przestronna, czuć w niej było bryzę od morza. Na samym końcu ciągnęły się przebieralnie. To były inne czasy i kostiumy kąpielowe znacznie się różnił. W niedziele restauracja z reguły była pełna mieszkańców i turystów. Najbardziej brakuje mi właśnie gwarnych stogowskich restauracji – mówi.
Wspomnienia o naszej dzielnicy z okresu przedwojennego to niezwykle cenne opowieści. Coraz mniej osób pamięta tamte czasy. Dzięki uprzejmości pani Reginy, która udostępniła nam zdjęcia ze swoich zbiorów, możemy jednak przybliżyć je naszym Czytelnikom.
Zapraszamy do obejrzenia galerii Stogi dawniej i dziś





Dziękuję bardzo.
Ponoć co sobotę są dyskoteki ... WSTĘP ZA DARMO