E-mail Print PDF
Wywiad z Panem Czesławem Kraskowskim,  właścicielem piekarni na Stogach.
Historia tej piekarnio – cukierni zaczyna się zaraz po wojnie. Przybliżył nam ją Pan Czesław Kraskowski w wywiadzie udzielonym w dniu 15.06.2009 r. Jest ona nieodłącznym wizerunkiem Stogów. Każdy tę piekarnię na Stogach zna i nie raz tam kupował pieczywo, ciasto, kiedyś nawet lody.
 
 
 
 
Piekarnię pamiętam od 30 lat jak tu się wprowadziłam. Jakie były jej początki? Może trochę historii?

Mój ojciec Józef przed wojną prowadził piekarnie w Gostyninie. W czasie  wojny zajmował się handlem zapewniając przeżycie rodzinie. Po zakończeniu działań wojennych przybył na Stogi i szukał piekarni. Na Stogach wówczas było 5 piekarni przy ulicy Zakole, Jodłowej, Pawiej, róg Zimnej i Stryjewskiego no i przy Tamka 34, prawie całkowicie spalona. Ojciec otrzymał te zgliszcza  i ziemię w dzierżawę pod warunkiem odbudowy piekarni. Mam tu zdjęcie przedstawiające tą niemiecką piekarnię. Odbudowana piekarnia nie była identyczna z tą ze zdjęcia. Ta piekarnia wraz z mieszkaniem istniała do grudnia 1969 r. Powodem rozbiórki były plany zagospodarowania przestrzennego /budownictwo mieszkaniowe/. W latach sześćdziesiątych przyznano nam ten teren przy Stryjewskiego, gdzie obecnie funkcjonujemy od 01.01.1970 r.
 


Widzę, że zna Pan świetnie historię tej okolicy.

Tak Był tu jeden pan u mnie i pytał mnie o niektóre sprawy. Bardzo chętnie podzielę się informacjami. Jeśli będzie taka potrzeba, służę pomocą.
 
Jak widzę jest to firma rodzinna?

Tak, to już trzecie pokolenie. Rozpoczął mój ojciec. Po  nim odziedziczyłem ja, a teraz prowadzi mój syn czyli wnuk Józefa. Bardzo dobrze sobie radzi.

Który okres działalności był najlepszy?

Najlepsze lata to były lata 70-te, gdy na Stogach były tylko dwie piekarnie.

Czy sprzedajecie wyroby poza Stogami? Dziś macie dużą konkurencję nawet spoza Gdańska.

Oczywiście, bo sprzedając tylko tu nie zdołalibyśmy się utrzymać. Dostarczamy wypieki także do Gdańska, Wrzeszcza, Górek Zachodnich, Krakowca i na Przeróbkę. Zaopatrujemy stołówki  studenckie.
 


Czy odczuwacie kryzys i czy są inne problemy?

Tak, kryzys jest widoczny, ale najgorsza jest w tym wszystkim niezdrowa konkurencja. Brak dobrej kadry. Polikwidowano szkoły zawodowe. Nie ma dobrej nowej kadry.

Jak postrzega Pan naszą dzielnicę?

Po wojnie nic tu się nie dzieje. Plaża mało zagospodarowana /brak hoteli, parkingów placówek gastronomicznych/. Tym co mamy nie przyciągniemy turystów.

Rozmawiała HB
Zdjęcia Marian Bobkowski

 

 

Comments (5)
Fantastyczna piekarnia :)
5 Tuesday, 03 August 2010 06:49
sara
Mają fantastyczne babeczki z owocami i bitą śmietaną :) z resztą reszta też jest ok :)
Piekarnia – Cukiernia Cz. Kraskowski - Wywiad
4 Friday, 19 June 2009 21:09
MalyJoe
A ja kupuje w Piekarni na przystanku tramwajowym hehe :P
Dla amatorów
3 Thursday, 18 June 2009 09:06
Nana
A mnie lepiej smakuje chleb z Biedronki
gdzie indziej
2 Wednesday, 17 June 2009 22:33
Cyryl Sochacki
Ja tam nie kupowałem nic wolę chlebek ze sklepu przy Domu Sztuki
blleeee
1 Wednesday, 17 June 2009 21:42
tadzio
Nie kupuje u kraskowskiego poniewaz mam dosyć dmuchanych chęmią bułeczek i chlebkow oraz zapedzanych chemia ciasteczek i wole inne piekarnie i ich wyroby.

Add your comment

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Your name:
Your email:
Subject:
Comment:
  The word for verification. Lowercase letters only with no spaces.
Word verification: