Email Drukuj PDF
Zdjęcia - Aga Doborzyńska www.doborzynska.plRozmowa z Joanną Kuzas-Jakuszewską- fryzjerką z tytułem Mistrzyni Polski, właścicielką Galerii Fryzur Artystycznych na Stogach.
 
Kiedy postanowiła pani zostać fryzjerką?
 
Przygoda z fryzjerstwem zaczęła się dla mnie
w zerówce, kiedy pierwszą moją lalkę obcięłam na Tarę Wells z serialu Powrót do Edenu. Podziwiałam świat oglądany w filmach, piękne kobiety, niezwykłe stroje
i fryzury. To było coś bardzo wówczas odległegoi fascynującego.
Potem zaczęłam systematycznie strzyc brata ponieważ nie podobało mi się jak robią to fryzjerzy. Powolutku więc zmierzałam już w kierunku tego zawodu. Potem trzeba było wybrać szkołę…
 
i co na to rodzice?
 
Byli przeciwni. To były czasy, kiedy zawodowi fryzjerki towarzyszył stereotyp, że to fach dla wszystkich tych, którzy się do niczego lepszego nie nadają. Moja mama uznała więc, że to dla mnie za niskie progi. W szkole miałam dobre oceny, oczekiwała że pójdę na studia.
Ja się jednak zaparłam. Okazało się, że dostać się do szkoły nie jest tak łatwo. Z trzystu osób chętnych na egzaminie wstępnym trzeba było wyłonić jedną klasę. Mama zacierała ręce z nadzieją, że mi się nie uda a ja z pomocą małego podstępu zostałam zakwalifikowana. Dowiedziałam się, że w pierwszym rzędzie dostają się osoby, w których rodzinach byli już fryzjerzy. Postanowiłam więc uczynić fryzjerką moją nieżyjącą babcię. Podczas wstępnej rozmowy z prezesem Spółdzielni Fryzjerskiej „Diana” wspomniałam
o dobrych genach i fryzjerskich tradycjach rodzinnych. Udało się. Przeszłam jako szesnasta.
Uczyłam się fachu łącznie w dwóch szkołach, w zawodówce a potem w technikum.

Na ścianach widzę dużo dyplomów i puchary. Jakie jest pani największe osiągnięcie zawodowe?

W 2004 roku otrzymałam tytuł Mistrza Polski. Ponadto uczennica, którą szkolę zajęła w tym roku szóste miejsce na Mistrzostwach Polski.

Zdjęcia - Aga Doborzyńska www.doborzynska.pl

Nazwała pani swój zakład Galerią Fryzur Artystycznych. Czym różni się fryzjerstwo artystyczne od zwykłego?

Myślę, że generalnie fryzjerstwo jest artystyczne. Fryzjer powinien posiadać duszę artysty. Każdy człowiek powinien mieć indywidualnie dobraną fryzurę. Wymaga to kreatywności.
Nie można wykonywać tej pracy pospiesznie i mechanicznie. Należy dostosować fryzurę do potrzeb, osobowości a także umiejętności danej osoby. Czy będzie potrafił/a wymodelować włosy i odtworzyć ich wygląd po powrocie do domu czy potrzebuje czegoś nie wymagającego pracy. Zwłaszcza mężczyźni wolą wyjść spod prysznica, rozczochrać włosy
i mieć gotową fryzurę.

Dlaczego otworzyła pani Galerię fryzur właśnie na Stogach?

Mieszkałam tu 20 lat. Wcześniej prowadziłam działalność i pracowałam u klientek w domach. Ale nie starczało mi czasu, miałam za dużo pracy, wiele czasu zajmowały mi też dojazdy. Pracowałam nie tylko na Stogach ale i na Przymorzu, w Gdyni, na Karwinach. Zaczęło to przekraczać moje możliwości. Zdarzało się pracować od 8 rano do 24 w nocy. Klientki umawiały się w domu, robiły sobie babskie imprezy, piły kawy i drinki a ja im w tym czasie robiłam włosy.
W pewnym momencie doszłam do wniosku, że jestem gotowa otworzyć własny zakład.

Długo szukałam odpowiedniego lokalu. Wreszcie znalazłam, dowiedziałam się od znajomego o przetargu, poszłam na niego z mężem i wygraliśmy. Potem byliśmy przerażeni. Pomieszczenia były zrujnowane. Konieczny był generalny remont łącznie z burzeniem ścian. Ale udało się. Dziś mijają trzy lata od kiedy działamy w tym miejscu.


Nie obawiała się pani, ze szyld „Galeria Fryzur Artystycznych” odstraszy konserwatywne społeczeństwo tej dzielnicy, które nie wydaje się być otwarte na eksperymenty z wizerunkiem?

Nazwa podziałała dokładnie odwrotnie. Syn mówił mi, że hasło „Galeria” wzbudziło dużą sensację. Ludzie spodziewali się, że będę tu wystawiać obrazy. Byli zaciekawieni. Zrobił się wokół tego szum.

Odczuwa pani kryzys?

Myślę, że przede wszystkim kryzys był w styczniu, mimo, że to sezon sylwestrowo-karnawałowy, było bardzo mało klientów. Ludzie się wystraszyli, politycy zbyt głośno krzyczeli o kryzysie. Wyhamowali z wydatkami bo bali się tego co spotka ich w nowym roku. Luty i marzec był już dużo lepszy.

Co najbardziej denerwuje Panią na Stogach?

Mimo, że mam sentyment do tej dzielnicy, bardzo drażni mnie to, że niewiele się tu dzieje, młodzież nie ma co ze sobą zrobić, buja się po parku, który jest jedynym miejscem
w którym można usiąść. Las stoi odłogiem, jezioro zamieniło się w bajoro choć kiedyś miało kapitalną sławę. Pięknie zagospodarowano plażę, miały się zacząć inwestycje, budowa hoteli ale wszystko to stanęło w miejscu. Myślę, że inwestorów odstrasza trochę nasza zła legenda. A są tu przecież takie tereny, których pozazdrościć może Zaspa i Brzeźno.
Mamy tu ogromne zasoby, których nikt nie chce wykorzystać. Szkoda.


rozmawiała Ania Kwaśnik

Galeria Fryzur Artystycznych, czynna od pon- sob
ul. Hoża 14 Stogi, tel. 502-239-157

oferuje usługi w szerokim zakresie: strzyżenie nowoczesne, farbowanie, trwała ondulacja. W salonie działa także kosmetyczka zajmującą się kosmetyką twarzy i ciała.

Zdjęcia - Aga Doborzyńska www.doborzynska.pl

Komentarze (10)
:D
10 sobota, 09 kwietnia 2011 15:22
anonim
30 złoty. Ja sie opcinam u pani Joasi i jestem bardzo zadowolony. Cena tez nie jest wygórowana . Polecam
; o
9 czwartek, 22 lipca 2010 18:22
mody
Ile kosztuje strzyzenie meskie ?
niestety
8 poniedziałek, 05 kwietnia 2010 16:56
była klientka
Przez wiele lat chodziła do Asi . W większości byłam zadowolona ale to były jeszcze czasy wizyt domowych , pasemka super ścięcie tez . Niestety od kiedy rozpoczęła działalność w Galerii jakość usług spadła . Ostatnia moja wizyta - efekt na włosach straszny. Zapłaciłam niemało za pasemka i ścięcie , które niestety robiła mi uczennica ( w efekcie porozlewane plamy pasemka nie dociągnięte) Wielce niezadowolona wyszłam i niestety więcej nie poszłam !!! A szkoda , bo kiedyś było super :)
Fryzjer
7 sobota, 27 marca 2010 12:15
jd
Nasza narodowa cecha-narzekanie.Tyle w temacie.
Pani zas zycze samych sukcesow.
Na odwal
6 niedziela, 31 stycznia 2010 13:49
zawiedziona klientka
Kiedy byłam pierwszy raz pani Joanna postarała się z moją fryzurą, niestety każde następne strzyżenie było coraz gorsze, a ostatni raz "był"po prostu " na odwal" - makabra. Więcej tam nie pójdę.
"Mistrzyni"
5 wtorek, 26 stycznia 2010 14:43
niteczka
Zdobywając tytuł Mistrza Polski w 2004r =. to o niczym nie świadczy!!! mamy rok 2010 czyli różnica 6lat a we fryzjerstwie to jest baaardzo dużo bo techniki farbowani i strzyżenia wciąż się zmieniają,dyplomy na ścianach o niczym nie świadczą bo żaden trud je zdobyć.W Polsce Mistrzostwa Fryzjerstwa odbywają się bardzo często równie często są szkolenia dla fryzjerów które proponują im za niewielką dopłatą zaprzyjaźnione firmy od profesjonalnych kosmetyków do włosów,których fryzjerzy używają w swoich salonach. Tak więc nie dziwie się tym komentarzom powyżej,zapewne właścicielka tegoż zakładu spoczęła na laurach zdobytych 6lat temu. Chcąc naprawdę się rozwijać i nazywać swój zakład "Galerią Fryzur Artystycznych" trzeba Droga Pani zainwestować w rozwój i robić coś w tym kierunku a wtedy pojawia się z pewnością bardziej pochlebne wpisy. Pozdrawim.
zgadzam sie
4 poniedziałek, 26 października 2009 14:25
klientka
Zgadzam się z porzedniczkami. Kolory ok, strzyżenie nie najlepsze, parę cięć - 4 minuty na fotelu, efekt mierny, bo juz nastepny Klient czeka...Pani Joanna nie szanuje niestety czasu swoich Klientek, umawia sie na określoną godzinę ale pół godziny "opóźnienia" to norma.Miedzy farbą a strzyżeniem też cały łańcuszek Pań w tzw międzyczasie i czas czekania wydłuża się niemiłosiernie..Byłam 3 razy, czwarty raz nie poszłam, zmieniłam fryzjera:(
Fryzura nie na medal
3 poniedziałek, 03 sierpnia 2009 07:56
Nana
Sympatyczna Pani , wystrój wnętrza też mi odpowiada ceny niezbyt wygórowane. Ale z obcięcia włosów jestem niezadowolona po prostu źle dobrane strzyżenie do mojej głowy.
?
2 środa, 10 czerwca 2009 20:45
Jola
Farba - cudownie!!! Najpiekniej wykonany balejaż jaki kiedykolwiek miałam w życiu. Kolory jak marzenie, bardzo trwałe !!!
Niestety strzyżeniem jestem rozczarowana - i to bardzo ! Trzy powierzchowne cięcia nożyczkami, praktycznie tylko obcięcie odrostów. Po Mistrzyni Polski spodziewałam się więcej - dlatego tu przyszłam. Jeśli powodem była czekająca już następna klientka, to tym bardziej jest mi przykro.
A szkoda !Myślałam,że będzie to mój ulubiony zakład fryzjerski.
polecam
1 czwartek, 04 czerwca 2009 15:57
Cyryl Sochacki
Polecam. byłem pierwszy raz i będę dalej tam chodził. Profesjonalna obsługa no i miła atmosfera. Polecam :)

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Imię:
Twój email:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu: