Fryzury jak obrazy - wywiad
Rozmowa z Joanną Kuzas-Jakuszewską- fryzjerką z tytułem Mistrzyni Polski, właścicielką Galerii Fryzur Artystycznych na Stogach.Potem zaczęłam systematycznie strzyc brata ponieważ nie podobało mi się jak robią to fryzjerzy. Powolutku więc zmierzałam już w kierunku tego zawodu. Potem trzeba było wybrać szkołę…
Uczyłam się fachu łącznie w dwóch szkołach, w zawodówce a potem w technikum.
Na ścianach widzę dużo dyplomów i puchary. Jakie jest pani największe osiągnięcie zawodowe?
W 2004 roku otrzymałam tytuł Mistrza Polski. Ponadto uczennica, którą szkolę zajęła w tym roku szóste miejsce na Mistrzostwach Polski.

Nazwała pani swój zakład Galerią Fryzur Artystycznych. Czym różni się fryzjerstwo artystyczne od zwykłego?
Dlaczego otworzyła pani Galerię fryzur właśnie na Stogach?
Mieszkałam tu 20 lat. Wcześniej prowadziłam działalność i pracowałam u klientek w domach. Ale nie starczało mi czasu, miałam za dużo pracy, wiele czasu zajmowały mi też dojazdy. Pracowałam nie tylko na Stogach ale i na Przymorzu, w Gdyni, na Karwinach. Zaczęło to przekraczać moje możliwości. Zdarzało się pracować od 8 rano do 24 w nocy. Klientki umawiały się w domu, robiły sobie babskie imprezy, piły kawy i drinki a ja im w tym czasie robiłam włosy.
W pewnym momencie doszłam do wniosku, że jestem gotowa otworzyć własny zakład.
Długo szukałam odpowiedniego lokalu. Wreszcie znalazłam, dowiedziałam się od znajomego o przetargu, poszłam na niego z mężem i wygraliśmy. Potem byliśmy przerażeni. Pomieszczenia były zrujnowane. Konieczny był generalny remont łącznie z burzeniem ścian. Ale udało się. Dziś mijają trzy lata od kiedy działamy w tym miejscu.
Nie obawiała się pani, ze szyld „Galeria Fryzur Artystycznych” odstraszy konserwatywne społeczeństwo tej dzielnicy, które nie wydaje się być otwarte na eksperymenty z wizerunkiem?
Nazwa podziałała dokładnie odwrotnie. Syn mówił mi, że hasło „Galeria” wzbudziło dużą sensację. Ludzie spodziewali się, że będę tu wystawiać obrazy. Byli zaciekawieni. Zrobił się wokół tego szum.
Odczuwa pani kryzys?
Myślę, że przede wszystkim kryzys był w styczniu, mimo, że to sezon sylwestrowo-karnawałowy, było bardzo mało klientów. Ludzie się wystraszyli, politycy zbyt głośno krzyczeli o kryzysie. Wyhamowali z wydatkami bo bali się tego co spotka ich w nowym roku. Luty i marzec był już dużo lepszy.
Co najbardziej denerwuje Panią na Stogach?
rozmawiała Ania Kwaśnik
Galeria Fryzur Artystycznych, czynna od pon- sob
ul. Hoża 14 Stogi, tel. 502-239-157
oferuje usługi w szerokim zakresie: strzyżenie nowoczesne, farbowanie, trwała ondulacja. W salonie działa także kosmetyczka zajmującą się kosmetyką twarzy i ciała.
Zdjęcia - Aga Doborzyńska www.doborzynska.pl






Pani zas zycze samych sukcesow.
Niestety strzyżeniem jestem rozczarowana - i to bardzo ! Trzy powierzchowne cięcia nożyczkami, praktycznie tylko obcięcie odrostów. Po Mistrzyni Polski spodziewałam się więcej - dlatego tu przyszłam. Jeśli powodem była czekająca już następna klientka, to tym bardziej jest mi przykro.
A szkoda !Myślałam,że będzie to mój ulubiony zakład fryzjerski.